zaczytanki zosia czyta

Czytaj z Zosią #47

Akcja czytelnicza „Czytaj z Zosią” promująca rodzinne czytanie i wywoływanie w dzieciach zainteresowania literaturą – i to już od najmłodszych lat. Część 47.

W 47. wydaniu cyklu „Czytaj z Zosią” zaprosimy Was do niezwykłego zamku i pokażemy książeczki pełne mnóstwa obrazków. Wszystkie one zostały wydane przez wydawnictwo Egmont.

Moje pierwsze 100 słówMoje pierwsze 100 zwierząt

książki egmont

W ramach serii dostępna jest także książka: Moje pierwsze 100 pojazdów. Zosia, choć pojazdy lubi, wybrała dla siebie części poświęcone zwierzętom oraz podstawowym słowom, jakie powinien znać każdy maluch.

Książki mają ciekawy format (27×27 cm), twardą oprawę i kartonowe strony. W każdej z nich znajduje się po kilkadziesiąt otwieranych okienek, które stanowią dla dziecka atrakcyjne urozmaicenie formy, a przy okazji są pretekstem do wprowadzenia zagadek i ćwiczeń. Dzięki nim dzieci uczą się rozróżniania po szczegółach, logicznego myślenia, liczenia i porównywania elementów, a także trenują pamięć i budowanie skojarzeń.

Elementy graficzne znajdujące się w książkach są duże, wyraźne i kolorowe, a wizerunki zwierząt czy przedmiotów przedstawione są za pomocą realistycznych zdjęć, a nie rysunków. To, co mi w nich przeszkadzało, to to, że niektóre elementy zostały wycięte w programach graficznych, a inne mają zachowane oryginalne tła, co wprowadza wrażenie chaosu i niespójności. Na szczęście jest to drobnostka, na którą dzieciaki w ogóle nie zwracają uwagi.

Polecam Wam te książki, jeżeli szukacie czegoś, co rozwija i bawi, co ładnie wygląda i jest skierowane do najmłodszych. Dzięki tym publikacjom dzieciaki nie tylko dobrze się bawią, ale też poznają wiele przydatnych słówek dotyczących ich życia, otoczenia i świata przyrody. Minimalny wiek? Jak dla mnie – 2,5/3 lata. Maksymalny? Cóż, ja mam trzy dychy, a wciąż dobrze się tu bawię.

Zamek Celestii. My Little Pony

celestia canterlot

Pełny tytuł tej książki brzmi „Zamek Celestii. My Little Pony. Książka młodego konstruktora”. Jak sugeruje nazwa – mamy tutaj i książkę do poczytania i elementy do budowania. Jest ich tu kilkadziesiąt i można z nich zbudować prawdziwy zamek Celestii!

Zacznijmy od książki. Opowiada ona o przygodach Starlight Glimmer, która ma za zadanie przybyć do zamku w Canterlocie. Na miejscu spotyka inne kucyki, zaczynają ją nawiedzać dziwne sny i pojawia się misja do spełnienia. Dla fanów serii będzie to z pewnością miła przygoda, bo książka ma ponad dwadzieścia stron i zawiera dużo uroczych rysunków kucyków, a także zamku.

celestia ksiazka

Poza książką można w zestawie znaleźć elementy do samodzielnego zbudowania zamku. Są one wykonane z pianki, która jest gruba i solidna, więc nie ma ryzyka, że cokolwiek się tutaj potarga przy jednym nieostrożnym ruchu. Nie jest to jednak zestaw doskonały – budowa zamku przerosła wszystkie dzieci z naszego otoczenia i dopiero po długich bojach udało się go złożyć dłońmi taty. Efekt finalny jest bardzo ładny i choć Zosia bawi się zamkiem już kilka dni – umieszczając w nim stanowczo zbyt duże kucyki – nic złego się z nim nie dzieje. Wciąż stoi – tak samo solidny i tak samo barwny.

Jeżeli macie wokół siebie jakiegoś małego fana lub fankę My Little Pony, koniecznie musicie sprawdzić ten zestaw. Gwiazdka zbliża się wielkimi krokami i lepszej okazji na sprezentowanie komuś takiego skarbu już w tym roku nie znajdziecie.


Cieszę się, że mogłyśmy zaprezentować Wam kolejne ciekawe książki dla dzieci. Mam nadzieję, że któraś z dzisiejszych propozycji Was zainteresowała.

Polub nas na facebooku:

5 komentarzy

  • Oleśka

    Aaaaawwwwwww!! Zamek biorę dla siebie, serio!!!111 Kocham kucyki i chętnie kupie dwie sztuki – jedną dla siebie i jedną dla swojej siostrzenicy. Obie kochamy kucyki! 😀

  • Kaśka Pala

    Myślisz, że dla czterolatka te pierwsze dwie książeczki będą ok? Wiem, że napisałaś, że od 2,5 i trochę żartujesz z tym górnym wiekiem, ale ciekawa jestem.

    • Klaudyna Maciąg

      Tak, jak najbardziej. Zośka ma cztery lata, słownictwo ma bardzo rozwinięte, a i tak świetnie się przy niej bawi. Bo rozumiem, że obawiasz się czy czterolatek nie będzie na nie za duży?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *