książki nasza księgarnia

Czytaj z Zosią #38

Akcja czytelnicza „Czytaj z Zosią” promująca rodzinne czytanie i wywoływanie w dzieciach zainteresowania literaturą – i to już od najmłodszych lat. Część 38.
 
W 38. odsłonie serii czytelniczej „Czytaj z Zosią” przedstawimy Wam cztery fantastyczne książki od wydawnictwa Nasza Księgarnia, które zabiorą Was do świata robotów, opowiedzą o złożonej historii jajka, zaproszą pod drzewo czereśniowe i zapoznają z pewnym rezolutnym przedszkolakiem i jego rodziną. Zapraszamy!


Pucio i ćwiczenia z mówienia

Pucio i ćwiczenia z mówienia

Jeżeli śledzicie nas dłuższy czas, wiecie, że mały Pucio jest jednym z najlepszych kolegów Zosi. Dwa lata temu pokochałyśmy jego przygody opisane w książce Pucio uczy się mówić, a rok temu ekscytowałyśmy się kolejną częścią cyklu – Pucio mówi pierwsze słowa. Od kilku tygodni natomiast nie ma dnia, żebyśmy nie czytały o tym, jak Pucio rusza z rodziną na wycieczkę w góry. Po tym, jak tygodniami wałkowałyśmy publikację Feluś i Gucio idą do przedszkola, to codzienne przeglądanie kolejnej książki z serii o małym Puciu okazało się bardzo przyjemnym przełamaniem rutyny.

Autorką serii jest Marta Galewska-Kustra – logopeda i pedagog. Wspominam o tym nie bez przyczyny, bo warto wiedzieć, że za książkę odpowiada osoba z dużą wiedzą na temat rozwoju dzieci. Tę wiedzę przekazuje ona nie tylko w treści, ale też we wstępie do publikacji, w którym wyjaśnia, jak zbudowana jest książka, jak jej używać, aby wspierać rozwój dziecka, czego nie robić, aby dziecka nie zniechęcić i na co zwrócić uwagę podczas wspólnej lektury i zabawy.

Książka zawiera proste ilustracje Joanny Kłos, które z jednej strony są rozbrajająco urocze, a z drugiej – nie mają w sobie niepotrzebnej nachalności, to znaczy: nie uderzają po oczach intensywnymi kolorami, ale pełne są delikatnych detali, które sprawiają, że warstwa estetyczna książki jest wyważona i idealnie dostosowana do wieku potencjalnego odbiorcy.

Praca z książką polega na wspólnym opowiadaniu historii uwiecznionych na obrazkach i zadawaniu dziecku pytań. Pytania zaproponowane przez autorkę znajdują się u dołu każdej strony i mają za zadanie pomóc dziecku w wypowiadaniu na głos słów i samodzielnym układaniu zdań. Pytania zawsze dotyczą tego, co dziecko może zobaczyć, np. „Co to za przedmiot?”, „Co robi tata?”, „Z kim wita się Pucio?” itd. Wspólne przeglądanie i omawianie książki ma wspierać rozwój mowy dziecka, dlatego tak ważne jest, by robić to razem, bez pośpiechu i bez niepotrzebnego wywierania na dziecku presji.

Bardzo cenię sobie serię Uczę się mówić, bo są to książki wydane ładnie i solidnie, a ponadto niezwykle wartościowe z punktu widzenia rozwoju dziecka. Każda książka coś daje, ale są takie, które dają więcej niż inne. I to jest właśnie jedna z takich książek.


Kraina Robotów

Kraina robotów

Nasza Księgarnia ma w swoich zbiorach sporo książek, których ilustracje są tak przepełnione detalami, że człowiek ma wrażenie, że zaraz od tego zwariuje. Ale jest to wariactwo jak najbardziej pozytywne – możesz przeglądać takie publikacje codziennie i zawsze znajdziesz w nich nowe szczegóły, których nie dostrzegałeś nigdy wcześniej. Właśnie tak wygląda ciągłe wertowanie Krainy Robotów Tomasza Kowala.

Książka składa się z trzynastu dużych rozkładówek, z których każda przedstawia inną dzielnicę Krainy Robotów. Bohaterem jest tutaj mały Robik, który musi przeprawić się przez całe miasto, by dotrzeć do swojego przyjaciela. Wraz z nim wędrujemy my, a po drodze przeżywamy niezwykłe przygody, rozwiązujemy zagadki i wypełniamy zadania. Nie tylko jest to więc prawdziwa uczta dla oka, ale też miła rozrywka intelektualna.

Dzięki Krainie Robotów dzieciaki trenują spostrzegawczość i koncentrację, uczą się też liczyć, analizować i logicznie myśleć. To świetna książka dla tych, którzy lubią podziwiać kolorowe, niezwykle szczegółowe ilustracje. Również dla tych, którzy lubią snuć opowieści na podstawie przeglądanych ilustracji. Zabawa z tą książką właściwie nigdy się nie kończy – wystarczy zachęcić dziecko do użycia wyobraźni, by opowiadało swoje historie ulokowane w Krainie Robotów.

Choć nie jest to książka szczególnie obszerna, zawiera bardzo dużo detali i gwarantuje ciekawą rozrywkę na długi, długi czas. Polecam, jeśli macie wokół siebie ciekawskie dzieciaki. Zwłaszcza takie, które kochają świat robotów.


Jajo. Jajka w gnieździe i kosmosie

książka jajo

Pełny tytuł: Jajo. Jajka w gnieździe i kosmosie, czyli kogel-mogel dla dociekliwych.

Bardzo ciekawa książka, przedstawiająca tyle faktów na temat jaj, że nawet nie jesteście sobie tego w stanie wyobrazić!

Jeżeli Wasze dzieciaki lubią ogromne książki pełne ciekawostek ze świata, z pewnością propozycja Asi Gwis i Elizy Piotrowskiej zrobi na nich ogromne wrażenie. Sama nie mogę wyjść z podziwu, ile interesujących wiadomości na temat czegoś – wydawałoby się – tak prostego jak jajko, można znaleźć i zawrzeć w jednej książce.

Poznajemy tu historię jaj w świecie natury, w dziejach świata, w astronomii, w kuchni, w kulturze, sztuce, obrzędach, filozofii czy architekturze. Odkrywamy ciekawostki i interesujące dane statystyczne oraz przyswajamy ogromną dawkę wiedzy na temat otaczającego nas świata. Całość podana jest w ciekawej graficznie oprawie – pełnej kolorów i bardzo charakterystycznych ilustracji, które – jak dla mnie – są świetne, ale innym mogą nie przypaść do gustu.

Wydawnictwo Nasza Księgarnia wydało kilka miesięcy temu książkę o grzybach, która należy do tej samej serii – wydana jest na równie ogromnym formacie, z mnóstwem barwnych ilustracji Asi Gwis i przedstawiającą tak samo dużo interesujących faktów. Bardzo jestem ciekawa, jakie jeszcze książki zostaną wydane w tej serii, bo są one naprawdę prawdziwymi skarbami biblioteczki, które będą służyły dzieciom przez długie lata.

Jeżeli przemawia do Was estetyka tego rodzaju i chcecie sprawić komuś naprawdę wartościową, mądrą i ciekawą książkę – polecam ten uroczy kogel-mogel dla dociekliwych.


Mój dziadek był drzewem czereśniowym

mój dziadek był drzewem czereśniowym

Są takie książki, o których z góry wiesz, że będą piękne. Czy powieść o tak niezwykłym tytule i tak zachwycające okładce mogłaby nie być piękna? Niemożliwe. Wiedziałam to jeszcze zanim po nią sięgnęłam i wiem teraz – kiedy już ją znam. Wiem o niej także, że jeszcze nieraz będzie w naszym domu czytana na głos, a za kilka lat pewnie i po cichu – przez samą Zosię.

Bo to jedna z tych pięknych książek, które zostają z nami na całe życie.

Mój dziadek był drzewem czereśniowym to pełna uroku, wzruszająca i zabawna historia o dorastaniu, opowiedziana z perspektywy małego chłopca. Angela Nanetti porusza w niej trudną tematykę oswajania ze śmiercią bliskiej osoby, ale nie jest tak, że książka ta ma przytłaczać smutkiem czy ckliwością. Raczej wpada się po niej w zadumę i raz po raz ociera łzy z kącika oka. Czasem ze śmiechu, czasem z przejęcia. Potrzeba jednak pewnej dozy wrażliwości, aby to wszystko dostrzec i w pełni przeżyć. Dlatego polecam tę książkę przede wszystkim nieco starszemu odbiorcy. A jeśli czytacie ją wspólnie z młodszymi dziećmi, to warto czasem zatrzymać się na chwilę i powiedzieć o danym fragmencie parę słów więcej, zadać dziecku pytanie, porozmawiać z nim, zaspokoić jego ciekawość.

Warto uwrażliwiać dzieci na takie historie. Myślę, że Angela Nanetti wychowała na swej opowieści wielu mądrych czytelników.

mój dziadek był drzewem czereśniowym

Na koniec dodam, że tę poruszającą historię dodatkowo uzupełniają pełne uroku ilustracje Anastazji Stefurak, które stanowią idealne dopełnienie tej pięknej opowieści. Polecam z całego serca!


Mam nadzieję, że wśród przedstawionych książek znaleźliście coś dla siebie i dla dzieciaków ze swojego otoczenia – przekrój tematyczny jest tutaj ogromny, więc każdy powinien w tym gronie znaleźć coś dla siebie.

Polub nas na facebooku:

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *