książki nasza księgarnia

Czytaj z Zosią #36

Akcja czytelnicza „Czytaj z Zosią” promująca rodzinne czytanie i wywoływanie w dzieciach zainteresowania literaturą – i to już od najmłodszych lat. Część 36.

Hej! Jeżeli Zosia gości na blogu, to znaczy, że czas opowiedzieć Wam o nowych propozycjach książkowych z naszej domowej biblioteczki. Tym razem mówić będziemy o trzech naprawdę ciekawych książkach od wydawnictwa Nasza Księgarnia. Zapraszamy!

Feluś i Gucio idą do przedszkola

feluś i gucio idą do przedszkola

Jeżeli śledzicie Zaczytanki na instagramie, wiecie już, że Feluś i Gucio to absolutni ulubieńcy Zosi. Odkąd książka o ich przedszkolnych przygodach pojawiła się w naszym domu, przeglądamy ją codziennie przed snem. Wcześniej przez kilka miesięcy katowaliśmy Rok w przedszkolu, więc jest to całkiem miłe przełamanie rutyny. Nadal pozostajemy jednak w temacie przedszkolnym, bo okazuje się, że aktualnie największym marzeniem naszego dziecka jest właśnie pójście do przedszkola.

A dla dzieciaków, które do przedszkola się wybierają lub już do niego chodzą – książki tego typu będą idealne.

Autorką książki jest Katarzyna Kozłowska, która postanowiła zaprezentować małym czytelnikom, jak wygląda życie przedszkolaka – od pobudki po buziaka na dobranoc. Najważniejszą częścią historii jest oczywiście sam pobyt w przedszkolu oraz wszystko to, co się z nim wiąże – wycieczki, wyjścia na plac zabaw, przedstawienia, zabawy czy aktywności umysłowe. Bardzo ważne jest to, że autorka zwraca uwagę na różne aspekty przebywania poza domem – zarówno radosną zabawę z rówieśnikami, jak i tęsknotę za mamą czy kłótnie o zabawki. To pokazuje dziecku, że przebywanie w przedszkolu może się wiązać również z mniej przyjemnymi sprawami. Jest także świetnym pretekstem do rozpoczęcia rozmowy na temat tęsknoty, przestrzegania obowiązków czy nawiązywania współpracy z innymi dziećmi.

Bohaterem książki jest mały Feluś, który pierwszy raz wybiera się do przedszkola, oraz jego pluszowy przyjaciel – Gucio. Dzięki nim dowiadujemy się, co czuje mały przedszkolak, z jakimi wyzwaniami się mierzy i jakich umiejętności się uczy (np. samodzielnego zakładania obuwia czy używania noża i widelca).

Ważną bohaterką książki jest także mama chłopca, ale to akurat nieco mi przeszkadza. Mama odprowadza do przedszkola, mama usypia, mama uczy, mama odbiera z przedszkola i jest osobą, za którą się tęskni. Tata pojawia się tylko na moment, ale jest tylko zbędną postacią tła. To przykre, bo pielęgnuje archaiczny model, w którym matka jest centrum wszechświata, a ojciec się nie liczy. Nie czyta nawet bajki na dobranoc, na tuli dziecka do snu. Raz pojawia się w tle jako pan z teczką i znika. Czy naprawdę tak funkcjonują dziś rodziny? Wierzę, że nie.

Pomijając ten mankament, na który większość maluchów raczej nie zwróci uwagi – książka jest naprawdę wspaniała. Zilustrowana pięknie i z dbałością o detale, mądra, ciekawa. Dzięki niej w łatwy sposób wytłumaczymy dziecku ważne kwestie i przybliżymy temat przedszkolnego życia. Takie książki są bardzo potrzebne i cieszę się, że jedna z nich znalazła się w naszym domu.

Choć nie pogardziłabym jakąś odmianą w temacie książki, którą przeglądamy przed snem.


Kodowanie dla dzieci

kodowanie dla dzieci

Temat kodowania przez dzieci jest ostatnio bardzo na czasie. Powstaje coraz więcej publikacji i programów stworzonych z myślą o maluchach, które chciałyby zgłębić temat programowania. Choć wydaje się, że to wszystko to jest czarna magia zarezerwowana dla studentów informatyki, istnieją języki programowania, które zrozumieją nawet dzieciaki i dzięki którym powstawać mogą animacje, gry czy interaktywne historyjki.

Mówi się, że bycie programistą gwarantuje wysokie zarobki i że wciąż jest to zawód przyszłości. A ponieważ dodatkowo ze wszystkich stron otaczają nas komputery, coraz bardziej naturalne wydaje się oswajanie nawet kilkulatków z tematem programowania. Stąd właśnie takie książki jak ta – Kodowanie dla dzieci.

Z publikacji Marca Scotta czytelnik dowie się, czym w rzeczywistości są komputery i na czym polega programowanie. Pozna także język Scratch, który polega na łączeniu graficznych bloków oraz Python, w którym programuje się – klasycznie – przy użyciu tekstu. Dowie się także nieco o cyberrzeczywistości i pozna najważniejsze zagadnienia związane z tą dziedziną.

Całość podana jest oczywiście w formie przyjaznej dla dziecka – poradnik pełen jest kolorystycznych wyróżników, barwnych rysunków, prostych symboli, i wyróżnionych graficznie zagadnień. Prosty tekst i przyjazna dla oka forma sprawiają, że książka będzie atrakcyjna dla młodego odbiorcy i w łatwy sposób oswoi go z podstawami programowania.

Jeżeli macie w swoim otoczeniu ucznia podstawówki, który interesuje się tematyką informatyczną – koniecznie sprawcie mu tę książkę. Jest ładnie wydana, fajnie napisana i stworzona z myślą o takich właśnie dzieciakach. Mądrych książek nigdy za wiele!


Najwyższa góra, najgłębszy ocean

najwyższa góra najgłębszy ocean

Książka, której podtytuł brzmi Obrazkowe kompendium cudów natury nie może być nudna – mówię Wam! Podczas jej przeglądania Zośka przy każdej kolejnej stronie wydaje z siebie głośne: „Ojeeej”, „Łaaaał”, „Retyyyy” i z wielkimi jak spodki oczami przygląda się wszystkiemu, co widzi – a jest tego naprawdę sporo.

Publikacja Kate Baker i Zanny Davidson przedstawia ciekawostki dotyczące naszej planety – od czasów dinozaurów po dzień dzisiejszy. Dzięki niej dowiadujemy się m.in. ile ważyły największe prehistoryczne gady, jaką rozpiętość skrzydeł mają najbardziej okazałe motyle, ile mierzą najwyższe drzewa, jak wygląda układ słoneczny, jak daleko mamy na Księżyc, ile kilometrów pokonują niektóre zwierzęta, jakie są temperatury w najzimniejszych miejscach na Ziemi czy jak długo żyją najbardziej długowieczne gatunki. Ciekawostek na temat kosmosu, fauny i flory jest tutaj tak wiele, że można tę książkę przeglądać kilkanaście razy, a i tak wciąż znajdzie się w niej dla siebie coś nowego.

Książka wydana jest w grubej oprawie i na bardzo dużym formacie (270×340 mm), ale tym, co wzbudza w niej szczególną uwagę, są ilustracje Page’a Tsou. Artysta ten słynie z tworzenia rysunków w starym stylu, niezwykle oryginalnych, monochromatycznych. Przywołują one na myśl stare encyklopedie i nadają tej publikacji klimat retro. I choć znacznie różnią się od tego, do czego przyzwyczaiły nas książki dla dzieci (ogrom barw, kontrasty, wyraziste rysunki), to czynią tę książkę jeszcze ciekawszą i jeszcze bardziej atrakcyjną dla oka.

Polecam Wam tę książkę, jeśli macie wokół siebie ciekawskie dzieciaki, które fascynują się światem lub jeśli macie ochotę przybliżyć komuś mnóstwo ciekawych faktów dotyczących ziemskiej rzeczywistości. W tak ładnej formie aż chce się poszerzać wiedzę!


Wierzę, że przedstawione przez nas książki Was zainteresowały. Nawet jeśli czasem mają mankamenty, to jednak polecamy je z pełną odpowiedzialnością.

Polub nas na Facebooku:


5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *