książki egmont

Czytaj z Zosią #35

Akcja czytelnicza „Czytaj z Zosią” promująca rodzinne czytanie i wywoływanie w dzieciach zainteresowania literaturą – i to już od najmłodszych lat. Część 35.

W 35. odsłonie cyklu czytelniczego współtworzonego przeze mnie wraz z Zosią, zaprosimy Was do przejrzenia styczniowo-lutowych nowości od wydawnictwa Egmont, wśród których znajdziecie m.in. kultowe klasyki i uwielbiane przez dzieci „podziurawione książki”. Zapraszamy!

Czyj to nocnik? + Lisek i przyjaciele

akademia madrego dziecka

Czyj to nocnik? oraz Lisek i przyjaciele to nowe książeczki z uwielbianej przez Zosię serii Akademia Mądrego Dziecka. Serii, która podbija serca dzieciaków kolorowymi ilustracjami, wpadającymi w ucho rymowankami i dziurawionymi stronami, które zachęcają ciekawskie paluszki do zabawy z książką.

Lisek i przyjaciele to opowieść o małym lisku, który marzy o tym, by spotkać krokodyla. W tym celu przemierza świat i przeżywa liczne przygody z najróżniejszymi zwierzakami – fika z rudym kotem, bawi z niedźwiedziem, chrupie marchew z królikiem. Nawiązuje nowe przyjaźnie i spędza wspaniale czas, nieustannie zastanawiając się, jakby to było, gdyby spotkał krokodyla.

Czyj to nocnik? również poznajemy zwierzęta, ale tym razem ich przygody odbywają się… wokół nocnika. Zebra, kotka, hipcia i cała reszta w rymowanej opowieści zachęcają maluchy do korzystania z nocnika, w myśl zasady, że „małe zuchy nie siusiają do pieluchy”.

Obie książki ujmują miłymi dla ucha rymowankami, które mogą stanowić świetne ćwiczenie języka dla starszych dzieciaków. Ilustracje za to są dość specyficzne – bardzo proste i niezwykle kolorowe, ale w całej tej swojej prostocie po prostu urocze. Wielkim plusem są grube kartonowe kartki oraz zaokrąglone rogi, które gwarantują i książeczce, i małemu czytelnikowi bezpieczeństwo.


Serdecznie polecamy Wam wszystkie książki Zbigniewa Dmitrocy wchodzące w skład tej serii (kiedyś kupiłyśmy też kilka innych), ponieważ są nie tylko mądre, ładnie wydane i ciekawe, ale też nie nudzą się dzieciakom i uczą oraz bawią przez dłuższy czas.


Seria Mr. Men i Mała Miss

Mr. Men i Mała Miss

Mr. Men i Mała Miss to kultowe wręcz postacie ze świata literatury dziecięcej, wymyślone w latach siedemdziesiątych przez Rogera Hargreavesa. Seria ilustrowanych przez niego książeczek dla dzieci została przetłumaczona na kilkanaście języków i od kilkudziesięciu lat dociera do serc dzieciaków (i dorosłych!) z najróżniejszych zakątków globu.

Książeczki Hargreavesa są zabawne, mądre i interesujące, mają nieduży format i urocze ilustracje. Prostota, humor, inteligentne puenty i ciekawe przesłanie, to ich największe zalety. Nic dziwnego, że cały świat się nimi zachwyca, bo przemawiają nie tylko do maluchów, ale również do dorosłych.

W naszych zbiorach znajduje się dziesięć książeczek z serii Mr. MenMała Miss. Dzięki nim poznajemy m.in. niesamowicie szybkiego Pana Pośpiecha, zadowolonego z życia Pana Radosnego, nerwową Małą Złośnicę czy pewnego siebie Pana Bystrzaka. Ich przygody są często bardzo zabawne, a przy tym niesamowicie pouczające. I muszę przyznać, że wręcz zdumiewa mnie, jak wiele mądrości i życiowości można przekazać za pomocą tak krótkich historyjek. Jak zwykle okazuje się, że kluczem do wszystkiego jest po prostu prostota.

Koniecznie sięgnijcie po książeczki Rogera Hargreavesa. Może nie każdemu przypadną do gustu tego typu ilustracje, ale gwarantuję Wam, że w połączeniu ze świetnymi tekstami tworzą one po prostu znakomitą całość.


To już umiem sam + Kiedy pada deszcz

akademia mądrego dziecka

To już umiem sam oraz Kiedy pada deszcz z serii Poznaję świat to kolorowanki z naklejkami i krótkimi hasłami, które mają zachęcać dzieciaki do prac plastycznych, czytania i pisania, poszerzają wiedzę i trenują umiejętności manualne.

Książeczki mają formę notesową i klejone są od góry, co sprawia, że są dość niewygodne w „obsłudze”. Zdarzają się nawet miejsca, w których otwiera się je tak źle, że nawet nie widać tekstów znajdujących się na górnych stronach. Nie pomaga nawet siłowe rozłożenie kolorowanki. Tę drobną niedogodność jestem jednak w stanie wybaczyć – nic się w końcu nie stanie, jeśli będziemy kartki po prostu wyrywać. A ciekawym elementem jest tutaj to, że każda z książeczek na końcu posiada tekturową podkładkę, która znacznie ułatwia rysowanie i pisanie.

W zestawie oprócz kolorowanek znajdują się także naklejki i to one – co mnie wcale nie dziwi – zdobyły największe uznanie Zosi. Są duże, kolorowe i ładne, a ich estetyka nawiązuje do ilustracji, jakie znajdziemy w środku.

Obie książeczki polecałabym dzieciom, które potrafią już utrzymać w ręce kredkę czy długopis i wiedzą, do czego one służą. Zośka pisania jeszcze nie trenuje, chęć do kolorowania ma rzadko, ale za to chętnie opowiadała o tym, co w książeczkach widziała. To chyba dobry start, prawda?


Mam nadzieję, że znajdziecie wśród powyższych propozycji coś dla siebie i dla Waszych dzieciaków. Po więcej inspiracji zapraszam do poprzednich wpisów z cyklu. Przy okazji mam dla Was niespodziankę – jeżeli temat literatury dziecięcej jest czymś, co szczególnie Was interesuje, na instagramie powstało konto zaczytanki, które będzie naszą Strefą Książki Dziecięcej. Zapraszamy!

Polub nas na facebooku:

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *